środa, 6 listopada 2013

Zapasy na zimę czyli konfitura z leśnej borówki



Ostatnio spacery po lesie zawsze kończyły się bukiecikiem borówek leśnych, który stawiałam na stole w ozdobnym dzbanuszku. Pewnej niedzieli wybraliśmy się na grzyby. Grzybów znalazłam niewiele, nazbierałam jednak spory koszyczek leśnych borówek czyli bruszwicy.
Konfitura z borówki brusznicy nadaje się doskonale jako dodatek do mięs. Poniżej prosty, powszechnie znany przepis ;-)

Składniki:
4 szklanki czerwonych borówek
2 kwaśne jabłka (lub dwie gruszki)
1 szklanka cukru
kilka kropel soku z cytryny


 Sposób przygotowania:
Owoce myję dokładnie pod bieżącą wodą (najlepiej na sitku przelewając je gorącą wodą).
Do rondelka wsypuję owoce, pokrojone  lub starte na grubej tarce jabłka, dodaję cukier i sok z cytryny. Przykryty garnek pozostawiam na niewielkim ogniu przez 10 minut. Gdy owoce zaczną puszczać sok, zdejmuję pokrywkę, gotuję jeszcze przez chwilę mieszając delikatnie borówki. Aby zostawić w konfiturze część całych owoców, w trakcie gotowania zamiast mieszać, jedynie lekko potrząsam garnkiem, by owoce się nie przypaliły.  Zazwyczaj jednak mieszam borówki zostawiając jedynie małą ilość całych owoców, które stanowią później świetną ozdobę dań.

Gorącą, zgęstniałą  konfiturę przelewam do słoików i pasteryzuje przez 20 minut. Następnie słoiczki stawiam na podstawkach, przykrywam szczelnie ściereczką i pozostawiam do ostygnięcia.

Smacznego,
Aga











2 komentarze: